Publikacje własne
« wróćTerminy w postępowaniu administracyjnym
Celem terminów w każdym postępowaniu jest zapewnienie szybkiego i sprawnego załatwienia sprawy administracyjnej. Zadaniem ich jest osiągnięcie szybkości postępowania, co jest jednym z nakazów normy zawartej w art. 12 Kodeksu Postępowania Administracyjnego.
Terminy zobowiązują do wykonania w oznaczonym czasie czynności procesowych, przewidzianych w przepisach prawa, zarówno organ administracji prowadzący postępowanie, jak i stronę oraz innych uczestników postępowania administracyjnego.
Terminy dzielą się według rozmaitych kryteriów.
Pierwszym z nich jest kryterium sposobu oznaczenia terminu w tekście aktu normatywnego. Stosując to kryterium, terminy dzielimy na terminy bezwzględnie oznaczone i terminy oznaczone względnie.
Do terminów bezwzględnie oznaczonych zaliczamy terminy określona w dniach, tygodniach, miesiącach, latach albo oznaczone datą np. 14-dniowy termin na złożenie odwołania od decyzji, lub wyznaczenie dnia rozprawy na 10 maja 2010 roku. Natomiast terminy względnie oznaczone to takie terminy, jak np. niezwłoczne załatwienie sprawy, z możliwym pośpiechem, bez zbędnej zwłoki.
Druga klasyfikacja terminów w postępowaniu administracyjnym oparta jest na kryterium w czyjej dyspozycji jest dany termin, czyli kto decyduje o długości terminu. O długości terminu decyduje albo wprost ustawodawca – i wtedy mamy do czynienia z tzw. terminami ustawowymi (np. 7-dniowy termin na złożenie zażalenia na postanowienie), albo organ prowadzący postępowanie sam wyznacza długość terminu – i wtedy mamy do czynienia z tzw. terminami wyznaczonymi (np. termin na złożenie dokumentu w postępowaniu wyjaśniającym albo termin wyznaczony stronom przez urzędnika na zawarcie umowy (Art. 116§1 KPA) .
Wreszcie terminy można pogrupować według kryterium skutków uchybienia danego terminu. Tutaj klasyfikujemy terminy na terminy zwykłe, terminy zawite, terminy przedawniające.
Pierwsze z wymienionych, czyli terminy zwykłe nie powinny być uchybiane, ponieważ dezorganizuje to postępowanie administracyjne. Jeżeli jednak zdarzy się uchybienie terminu zwykłego, nie powoduje to żadnych negatywnych konsekwencji ani dla czynności procesowej, ani dla podmiotu który dopuścił się tego uchybienia. Jedynym skutkiem jest tu wydłużenie postępowania administracyjnego.
Stąd też terminy zwykłe to przeważnie terminy wyznaczone. Natomiast terminy ustawowe w żadnym wypadku nie są terminami zwykłymi. Terminów ustawowym naruszać nie wolno, bo oznacza to naruszenie przepisu prawa.
Terminy zawite, to terminy, których naruszać nie wolno, bowiem czynność dokonana po upływie takiego terminu jest nieważna i prawnie bezskuteczna. Jednakże jest to nieważność względna, można bowiem zastosować instytucję przywrócenia terminu. Cechą charakterystyczną terminów zawitych jest zatem ich przywracalność.
Natomiast terminy przedawniające powodują wygaśnięcie uprawnień i obowiązków. Terminy przedawniające to terminy nieprzywracane. Ich uchybienie powoduje bezwzględne wygaśnięcie mocy prawnej czynności, w odróżnieniu od terminów zawitych, których uchybienie powoduje tylko względną nieważność czynności procesowej, bo są one przywracane.
W postępowaniu administracyjnym nie przywraca się terminu z urzędu.
Zainteresowany podmiot musi złożyć wniosek w tej sprawie do organu właściwego, czyli organu, przed którym toczy się postępowanie administracyjne, albo do organu właściwego do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia. Prośbę o przywrócenie terminu należy umotywować, uprawdopodabniając, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Przepisy Kodeksu Postępowania Administracyjnego wyraźnie mówią o uprawdopodobnieniu, a nie o udowodnieniu braku winy.
Służy to odformalizowaniu postępowania administracyjnego oraz uproszczeniu postępowania dowodowego. Prośbę tę należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustąpienia przyczyny uchybienia terminu. Jest to termin nieprzywracany. Jednocześnie z wniesieniem prośby zainteresowany powinien dopełnić czynności, dla której określony był termin, któremu uchybiono.
Przy obliczaniu terminów obowiązują pewne zasady. Pierwsza reguła głosi, że jeżeli początkiem terminu jest pewne zdarzenie np. doręczenie decyzji stronie, to przy obliczaniu terminu nie uwzględnia się dnia, w którym to nastąpiło ( termin biegnie od dnia następnego). Upływ ostatniego z wyznaczonej liczby dni uważa się za koniec terminu. Kolejna zasada głosi, że terminy określone w tygodniach kończą się z upływem tego dnia w ostatnim tygodniu, który nazwą odpowiada początkowemu dniowi terminu ( np. jeżeli do dokonania jakiejś czynności ustanowiono termin tygodniowy w czwartek 23 marca, to termin tygodniowy kończy się w czwartek 30 marca o godz.24).
Natomiast terminy określone w miesiącach kończą się z upływem tego dnia w ostatnim miesiącu, który odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było – w ostatnim dniu tego miesiąca ( np. jeżeli organ II instancji otrzymał odwołanie 30 stycznia, a sprawę powinien załatwić w postępowaniu odwoławczym w ciągu miesiąca, to termin załatwienia sprawy upływa 28 lub 29 lutego, w przypadku roku przestępnego).
Kolejna reguła głosi, że jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się najbliższy następny dzień powszedni. Zdaniem NSA tzw. wolne soboty wynikające z zarządzeń Ministra Pracy i Polityki Socjalnej nie są dniami wolnymi od pracy.
26.04.2011
Admin
« wróć
